poniedziałek, 7 stycznia 2008

voda drzi nad vodou..

a wczoraj o 20.18 byl jakis facet i chcial spisac wode, krzyczal, ze jest juz 6 stycznia i zebym go w puscila.zglupial chyba. podalam mu wode przez okno. w sensie literki z licznika spisalam i mu podyktowalam.

Brak komentarzy: