no wczoraj tata mnie szczesliwie dowiozl z calym moim dobytkiem i zapasem zywnosci na jakis..tydzien do naszegomalutkiego mieszkanka,)
po rozpakowaniu, wylozeniu i poukladaniu wszystkich rzeczy jest calkiem przytulnie.z teczowym, latajacym dywanem na srodku pokoju,)nawet nie jest tak ciasno strasznie. mam jeden mini palnik, wiec chociaz cieplej herbaty sie mozemy napic. brakuje nam takich gratow troche jak haczyki na kurtki i reczniki w lazience,polka na kosmetyki w lazience,lustro w lazience, zmywaka(?)marcinowi brakuje cokolwiek to jest..aha ponoc gabka do mycia naczyn..,p lodowki, kuchenki, puekarnika, pralki, jakiejs sofy do salonu, zmywarki do naczyc..przydalaby sie.., szafy grajacej..
paczki dla wygnancow z wyzej wymienionymi najpilniejszymi potrzebami, prosimy slac na adres:
Micinska Cesta "cos tam" m.1
Banska Bystrica
Slovakia
No a dzisiaj juz bylam na uczelni, myslalam, ze bedzie juz moja koordynatorka i powie mi co i jak kiedy i jakie mam zajecia..
koordynatorki nie ma.wraca za jakis tydzien z Finlandii..
inny koorydantor, ktory jest moze ode mnie starszy o 3-4 lata i juz notabene nie jest koordynatorem ale nadala wisi jego tabliczka z imieniem i ow funkcja nad jego gabinetem, nic nie wie i rozklada bezradnie rece..pytam go a skad ja mam wiedziec? tez nie.a kto mi moze pomoc?nie wie..a co z reszta ludzie z erasmusa?nie wie..a kto sie nami moze zajac?...przyjdz jutro moze cos bedzie wiadomo..dzisiaj masz wolne..
wyszlam z tamtad juz nawet nie wsciekla tylko zawiedziona. dobrze ze marcinek byl ze mna,bo bym sie chyba zalamala.
marcin poszedl jeszce ra zi wydusil z niego jakies inne nazwisko i okazalo sie ze przypomnial sobie,ze jest tu jakis zastepca koordynatora. mila pani tez zawiele nie widziala,ale jakos dzieki niej trafilam do dziekana grafiki, czy jakos tak i kazal mi przyjsc o 13.. wtedy prawdopodobnie dowiem sie gdzie, z kim i jakie mam zajecia..eh..
zalosna maja ta organiaje, zero zainteresowania, przeciez to az chamskie jest.
pozdrawiam
wtorek, 2 października 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
Witaj córeczko!
Jak sama widzisz dorosłe życie nie jest takie proste, a bez niektórych banalnych rzeczy człowiek wręcz nie może się obejść. Liczę na Waszą inteligencję i hart ducha - dacie sobie radę, choć nie ukrywam początki bywają trudne. Pomyśl ja razem z tatą i Tobą (maleńką dziewczynką;)) także przyjechaliśmy do obcego kraju. Nie mieliśmy niczego prócz paru ubrań i pieniędzy, które starczyły na krótko. No ale to już historia, którą i tak znasz. Obce miejsce, obcy ludzie ale watro próbować, szukać i odnajdować się w takich sytuacjach.
A treaz do rzeczy kurcze jeszcze parę rzeczy mogłaś zabrać z domu nie spisałaś listy najpotrzebniejszy rzeczy i tak wyszło.
Całuski. Głowa do góry - co nas nie zabije to nas wzmocni:)
Prześlij komentarz