View Larger Map
No to trasa jaka zrobilem dzisiaj...wyszlo mi cos okolo 10 km. Trasa wiodla generalnie przez piekne lasy, juz calkowicie zloto-brazowe...dopiero pod sam koniec zaczely sie gole skaly, a na samym szczycie gory na ktora sie dostalem byla fajna knajpa (z ktorej mozna sobie poleciec paralotnia i pojezdzic quadami) i ...kopalnia.
Wypilem sobie pyszle latte moccatio i zjechalem z calej predkosci w dol. 60km na liczniku jak nic:)
2 komentarze:
No jak wrócisz to chyba Cię nie poznam, wysportowany, wyszczuplony;) Tylko się nie przemęczaj za bardzo - a swoją drogą to imponujące 8:19 rano a Ty już po trasie rowerowej fiu, fiu :)
Buziaki
Dopiero teraz sie zastanowiłam - to chyba nie była 8 rano;)
Prześlij komentarz