niedziela, 30 września 2007

O tym jak zostalem Finem i jak zorganizowalem komus zareczyny

To byl dziwny dzien. Tzn wczoraj, w sobote.

Na poczatku poznalem nowych ludzi z Polski, ktorzy, jak sie okazalo siedzieli w Banskiej mniej wiecej od naszego przyjazdu, 15 wrzesnia. W tym czasie widzialem ich pare razy, ale w zyciu bym nie przypuszczal, ze sa Polakami...

Wczoraj sie spotkalismy na imprezie z racji imienin Michala...no i jak powiedzieli, ze sa z Polski, to zaczalem do nich mowic po polsku...a oni na mnie wielkie oczy i pytaja sie, gdzie sie tak dobrze nauczylem ICH ojczystego jezyka...niewiedzieli, ze w Finlandii ucza polskiego...

!

Okazuje sie, ze widzielismy sie pare razy, nawet pomagali mi uruchomic pralke, ale wszystko robilismy po angielsku, bo oni byli przekonani, ze z moja aparycja to moge byc tylko Finem...
No a do tego jeszcze mi powiedzieli, ze mowie zupelnie bez polskiego akcentu. No nie wiem - smiac sie czy plakac :D

A jeszcze o tym jak wyprawiam znajomemu mojego znajomego zareczyny...
no moze to za duzo powiedziane, ale tak to wyglada.

Otoz wczoraj, podczas tej imieninowej imprezy, zadzwonil do mnie ktos z Polski i zapytal, czy nie moglbym mu zrobic drobnej przyslugi: potrzebuje tylko ladnej, eleganckiej restauracji, z kwiatami slonecznika, bialym obrusem i swieczkami, bo chce sie w Banskiej oswiadczyc swojej dziewczynie. i czy nie moglbym mu w tym pomoc i zarezerwowac jakies ladne miejsce, na jutro. Aha no i jeszcze jakiegos skrzypka

Na poczatku pomyslalem, ze chlopak zwariowal...robic takie rzeczy dzien przed?
No ale chlopak przedstawil sie jako znajomy Tomka, z ktorym mieszkam w pokoju, wiec nie chcialem odmawiac...

No ale mialem dobry humor i razem z Czechem /ktory tlumaczyl/ i drugim Polakiem udalismy sie do centrum o 22 i zaczelismy cala akcje. Co ciekawe udalo sie nam :D

2 komentarze:

Unknown pisze...

Szkoda, że nie zainstalowaliście w tej restauracji ukrytej kamery;) Swoją drogą myślałam, że takie romantyczne randki-oświadczyny zostały zepchnięte do lamusa, a tu proszę. Można przypuszczać, że tęsknota za krajem ma dobroczynny wpływ na niektórych Polaków :D
Mam nadzieję, że ukaże się jakaś kótka relacja z zaręczyn lub informacja czy zostały przyjęte:)
Pozdrawiam.

dianka pisze...

z tego co mi marcinek mowil zareczyny zostaly przyjete.co do relacji to sa tylko zdjecia, brak ukrytej kamery,)